niedziela, 9 grudnia 2012

Znaleziona zguba i jakiś "Wypłosz" ;-)

Znalazła się... sówka pierworódka. Moje chłopaki ją sobie przywłaszczyły i w pakowały do jednego ze swoich pojazdów. A ja już myślałam, że odleciała na dobre ;-)  Oto całe 4 cm sówki "prototypu". Prototyp oczywiście w dalszym opracowaniu.



Do sówki nie jestem przywiązana i dorzucę ją do paczuszki z "cukierasami".  

Jeszcze do jutra rana można wyrazić chęć udziału w zabawie!  Zapraszam tutaj!

Po drodze, robiąc różne ptaszorki, wyszedł mi jeden taki "Wypłosz" ;-))


2 komentarze:

  1. Wypłosz jest rewelacyjny. Szczególnie jego uszy mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń